Browsing Category : ludzieodrzeczy

Wyjątkowe muzeum designu w Nowym Jorku!

Na głów­nej i roz­po­zna­wal­nej przez wszyst­ki­ch Pią­tej Alei w Nowym Jor­ku, posa­do­wio­ne są naj­waż­niej­sze muzea, któ­re nie spo­sób pomi­nąć. Metro­po­li­tan Museum (powszech­nie zwa­ne MET) ple­ca­mi doty­ka zie­lo­ny­ch płuc tego mia­sta, czy­li Cen­tral Par­ku. Ze swo­ją [...]

Szklana partyzantka — na pierwszy ogień!

Piszę kolej­ną książ­kę. Koniec ukry­wa­nia się. Oświad­czam wszem i wobec, a wszyst­ko po to żeby się czuć zobli­go­wa­ną oraz zmo­ty­wo­wa­ną do codzien­ne­go dzia­ła­nia na niwie pisar­skiej (o mat­ko, jak mi się cza­sem nie chce!). Będzie o ludzia­ch i rze­cza­ch czy­li o… ludzia­ch od [...]

Czy to dobrze, że  moja książka sprzedaje się w Lidlu jak ciepłe bułki?

„Pięk­no dla wszyst­ki­ch i na co dzień” Wan­da Tela­kow­ska, 1960. Ostat­ni tydzień jest bar­dzo cie­ka­wy. Ba! powiem wię­cej dla socjo­lo­ga to pew­nie kopal­nia wie­dzy o naszy­ch emo­cja­ch, a dla mnie waż­ny moment! Mia­łam w moim życiu zawo­do­wym przy­jem­no­ść mówić z [...]

Dwa tygodnie z życia kolekcjonerki

Na co dzień obser­wu­ję i badam mega­tren­dy, któ­re nas ota­cza­ją , a potem bar­dzo pre­cy­zyj­nie pro­gno­zu­ję sty­li­stycz­ne tren­dy nowo powsta­ją­cy­ch pro­duk­tów. Taką mam pra­cę i bar­dzo ją lubię. Bar­dzo. Widzę nad­cho­dzą­ce zmia­ny i mam świa­do­mo­ść ich wpły­wu na nasze życie. [...]

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, czyli 5 największych dylematów początkującego kolekcjonera.

Iko­ny na kocy­ka­ch, rary­ta­sy u bab­ci za szy­bą, nie­spo­dzian­ki z netu – łowy na oka­zje! To lubi­my naj­bar­dziej. Oka­zje! To one wyda­ją się być naj­więk­szą siłą napę­do­wą ryn­ku kolek­cjo­ner­skie­go. Czy aby na pew­no dają naj­więk­szy zwrot z inwe­sty­cji? Jaki zwrot? Prze­cież my [...]

Ludzie i rzeczy

Zawsze ucho­dzi­łam za eks­cen­trycz­kę. W rodzi­nie i w pra­cy. Nie wydu­ma­łam sobie tego, po pro­stu zazwy­czaj lubię robić róż­ne rze­czy ina­czej niż wszy­scy. I już! Może wła­śnie dla­te­go zwy­kłe rze­czy umiem zoba­czyć tak, że wyda­ją się być nie­zwy­kłe. Może dla­te­go pozor­nie [...]